
Czy męskie pożądanie jest bardziej stałe od kobiecego?
Zapewne nieraz spotkaliście się z przekonaniem, że męskie pożądanie jest jak solidny rzemieślnik – zawsze gotowe do pracy, przewidywalne i stabilne. Z kolei kobiece libido przedstawia się często jako kapryśną artystkę: zależną od fazy cyklu, nastroju, a nawet tego, czy w zlewie nie zalegają naczynia. Te kulturowe kalki mocno osadziły się w naszej świadomości, budując często szkodliwe oczekiwania wobec obu płci. Mężczyźni czują presję, by zawsze być „w gotowości”, a kobiety obwiniają się za swoją „zmienność”. Ale co na to nauka? Czy te różnice są wpisane w naszą biologię, czy może to tylko kolejna warstwa społecznych mitów? Czy męskie pożądanie jest bardziej stałe od kobiecego? Najnowsze badania rzucają fascynujące światło na to, jak naprawdę wygląda dynamika naszego pożądania. Przyjrzyjmy się pracy zespołu badawczego pod kierownictwem Emily A. Harris, opublikowanej w 2023 roku w czasopiśmie Archives of Sexual Behavior.
Czy pożądanie u kobiet rzeczywiście jest bardziej zmienne?
Badanie „Does Sexual Desire Fluctuate More Among Women than Men?” (Czy pożądanie seksualne waha się bardziej u kobiet niż u mężczyzn?) – uderza w samo sedno naszych wątpliwości Przez lata teoria „erotycznej plastyczności” sugerowała, że to kobiety są bardziej podatne na wpływy społeczne i sytuacyjne, co miałoby czynić ich popęd mniej stabilnym. Badania Emily A. Harris i jej zespołu postanowiły sprawdzić to założenie na niespotykaną dotąd skalę, analizując dane z trzech różnych projektów badawczych.
Pierwsza część analizy (Studium 1) objęła imponującą grupę 1854 uczestników (1260 kobiet i 594 mężczyzn), których losy i poziom pożądania śledzono aż przez 13 lat. To perspektywa długoterminowa, która pozwala dostrzec, jak pożądanie zmienia się wraz z etapami życia. Wyniki pokazały, że w tej skali czasowej kobiety rzeczywiście wykazują większą zmienność (tzw. net variability) niż mężczyźni (β=0,18,p<0,001).
Dlaczego tak się dzieje? Badacze sugerują, że może to wynikać z unikalnych dla kobiet doświadczeń, takich jak ciąża, połóg czy menopauza, a także z faktu, że to na barki kobiet częściej spada nierówny podział obowiązków domowych, co bezpośrednio drenuje ich energię seksualną.
Męskie pożądanie podobne do kobiecego? A jednak!
Prawdziwy przełom przyniósł jednak wgląd w naszą codzienność. W drugim i trzecim studium naukowcy użyli metody próbkowania doświadczeń (tzw. experience sampling), prosząc uczestników o ocenę swojego pożądania wielokrotnie w ciągu dnia przez okrągły tydzień. W Studium 2 wzięło udział 115 par heteroseksualnych, które wypełniły łącznie 6615 ankiet. Studium 3 objęło 255 osób, dostarczając kolejnych 4667 obserwacji.
Wynik? W skali krótkoterminowej – z godziny na godzinę i z dnia na dzień – nie stwierdzono żadnych istotnych różnic w zmienności pożądania między kobietami a mężczyznami.
To odkrycie jest rewolucyjne. Oznacza bowiem, że mit o „stałym i niewzruszonym” męskim libido jest po prostu nieprawdziwy. Męskie pożądanie wcale nie jest linią prostą. Ono również faluje, odpływa i przypływa, reagując na to, co dzieje się w życiu mężczyzny. Panowie, podobnie jak panie, miewają dni, w których czują się mniej atrakcyjni lub po prostu zbyt zmęczeni na seks.
Co karmi nasze pożądanie, a co je gasi?
Źródła omawiają nie tylko czy nasze libido się zmienia, ale także pod wpływem czego to robi. Okazuje się, że jesteśmy do siebie znacznie bardziej podobni, niż nam się wydaje. Dla obu płci kluczowymi predyktorami ochoty na seks jest kontekst sytuacyjny i relacyjny.
Badania wykazały, że zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn, pożądanie rośnie, gdy:
• czujemy się szczęśliwi,
• postrzegamy siebie jako atrakcyjnych,
• czujemy bliskość i satysfakcję w relacji z partnerem/partnerką.
Z drugiej strony, stres i samotność działają jak hamulce dla obu stron. Pojawiły się jednak pewne niuanse: w jednym z badań u kobiet pożądanie było silniej obniżane przez zmęczenie oraz gniew skierowany wobec partnera. To ważna lekcja dla par – u kobiet droga do ochoty na przyjemność częściej prowadzi przez poczucie wsparcia i emocjonalnego spokoju w ciągu dnia.
Co z tego wynika dla Twojej relacji?
Zrozumienie, że pożądanie – bez względu na płeć – jest stanem dynamicznym, a nie cechą stałą, może przynieść ogromną ulgę.
1. Mniej presji na mężczyznach: Wiedza o tym, że mężczyzna ma prawo „nie mieć ochoty” bez kwestionowania swojej męskości, pozwala na autentyczność w relacji.
2. Mniej lęku przed odrzuceniem u kobiet: Jeśli kobieta zrozumie, że odmowa partnera może wynikać z jego naturalnych wahań (np. stresu w pracy), rzadziej będzie przypisywać to własnej braku atrakcyjności.
3. Wspólna odpowiedzialność za atmosferę: Skoro pożądanie obu stron reaguje na bliskość i szczęście, dbanie o jakość czasu spędzanego razem staje się najlepszą „grą wstępną”.
Zamiast pytać: „Co jest ze mną (lub z nim/nią) nie tak?”, warto spojrzeć na pożądanie jak na barometr naszych codziennych doświadczeń. Źródła naukowe jednoznacznie sugerują: wszyscy jesteśmy istotami reagującymi na kontekst. Twoje libido nie musi być zegarkiem, który zawsze chodzi tak samo. Pozwól mu być rzeką – czasem spokojną, czasem rwącą, ale zawsze będącą częścią Twojej unikalnej natury.
A Ty? Czy zauważyłaś u siebie lub swojego partnera te „mikro-wahania”, o których piszą badacze? Pamiętaj, że akceptacja tej zmienności to pierwszy krok do budowania satysfakcjonującego życia intymnego, opartego na prawdzie, a nie na stereotypach.
Artykuł powstał na podstawie badania: Harris, E. A., et al. (2023). "Does Sexual Desire Fluctuate More Among Women than Men?". Archives of Sexual Behavior, 52, 1461–1478.
Polecamy inny artykuł na naszym blogu "Ilość czy jakość w seksie? Co nam daje spełnienie w seksie?"




