Ilość czy jakość w seksie? Co nam daje spełnienie?

Ilość czy jakość w seksie? Co nam daje spełnienie?

Klaudia Latosik
/
11.08.2025

Wielu z nas, zanurzonych w kulturze „więcej = lepiej”, zadaje sobie pytanie: czy częstszy seks naprawdę sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi? A jeśli nie o ilość chodzi, to o co? Co nam daje spełnienie?

W gabinecie często słyszę: „Nie kochamy się już tak często jak kiedyś, czy coś z nami jest nie tak?”, „Czy nasz związek się psuje, skoro seks nie jest codziennością?”, "Ile razy w miesiącu powinniśmy się kochać, aby być w normie?", czy "Czy mamy seks wystarczający dobry?" Zanim zaczniemy szukać „recepty” na spełnienie i satysfakcję w liczbie stosunków, warto przyjrzeć się temu, co tak naprawdę łączy seks z satysfakcją.

Częstotliwość może wpływać na spełnienie, ale nie zawsze

Badania sugerują, że pary, które uprawiają seks raz w tygodniu, deklarują wyższy poziom zadowolenia z relacji niż te, które robią to rzadziej. Nie oznacza to jednak, że im więcej, tym lepiej. Przekraczanie tego „progu” nie przekłada się już znacząco na poziom szczęścia – a czasem wręcz go obniża.
W jednym z eksperymentów (Loewenstein i współ., 2015), parom kazano zwiększyć częstotliwość seksu dwukrotnie. Efekt? Spadek satysfakcji. Dlaczego? Bo seks staje się obowiązkiem, a nie autentyczną potrzebą wynikającą z bliskości.

Ilość czy jakość w seksie? Co nam daje spełnienie?

Zadowolenie z życia seksualnego bardziej wiąże się z jakością intymności niż z liczbą aktów seksualnych. Intymność, bliskość, obecność, komunikacja – to właśnie te elementy decydują o tym, czy seks wnosi do relacji coś więcej niż tylko fizyczną przyjemność, która jest ważna, jednocześnie to nie ona decyduje o poczuciu satysfakcji seksualnej.

Wyobraź sobie dwie pary:

  • Jedna kocha się dwa razy w tygodniu, ale w pośpiechu, bez zaangażowania emocjonalnego, bardziej z przyzwyczajenia i z poczucia obowiązku niż z potrzeby. Partnerzy nie są ze sobą połączeni emocjonalnie, nie rozmawiają o swoich potrzebach i pragnieniach. Seks jest dla nich jedynie rozładowaniem napięcia.
  • Druga para robi to raz na dwa tygodnie, ale z uważnością, w atmosferze bliskości i wzajemnego pragnienia. Mają czas i przestrzeń na budowę atmosfery sprzyjającej przyjemności. Po seksie zasypiają przytuleni, w uczuciu błogości i spełnienia.

Która z nich ma bardziej satysfakcjonujące życie seksualne?

Kiedy „więcej seksu” nie służy?

Presja na częstotliwość może prowadzić do frustracji, poczucia winy i pogłębienia dystansu. Jeśli jeden z partnerów czuje się zobowiązany, a nie pożądany, seks traci swój sens. Warto też podkreślić, że brak seksu nie oznacza braku miłości, a rzadkie zbliżenia nie muszą być objawem kryzysu. Dla wielu par kluczowe są inne formy bliskości – rozmowa, dotyk, wspólne spędzanie czasu, całowanie. Jak podkreśla twórca modelu Good Enough Sex dr Barry McCarthy, to co się dzieje w życiu pary (w ich życiu zawodowym, rodzinnym etc.) wpływa na życie seksualne. Czasem cała nasza uwaga jest skupiona na czymś tu i teraz bardzo ważnym, a seks schodzi na dalszy plan, np. po narodzinach dziecko, w czasie remontu domu, kiedy w pracy staramy się o awans. To okej, że wtedy seks nie jest naszym numerem 1, bo nasza energia i zasoby są przekierowane na coś innego. Warto jednak zawsze dbać o małe, czułe gesty każdego dnia. To buduje bliskość i intymność.

Co możesz zrobić jako para?

Rozmawiajcie o potrzebach – nie zakładaj, że partner/partnerka wie, czego Ci brakuje.
• Eksperymentujcie z formami bliskości – zacznijcie od wspólnego prysznica, masażu, patrzenia sobie w oczy, przytulania się nago. Bez nastawienia na cel i bez presji, że koniecznie to musi zakończyć się seksem penetratywnym, orgazmem etc.
• Zadawajcie pytania o jakość, nie o ilość – „Czy czuję się połączony/a?”, „Czy nasze zbliżenia są dla mnie przyjemne?”, „Czy dajemy sobie zgodę na ‘nie’?” "Czy jak jesteśmy ze sobą intymnie, to czujemy się bezpiecznie i swobodnie?"

Więcej seksu może oznaczać większe szczęście, ale tylko wtedy, gdy za tym idzie jakość, autentyczna chęć i bliskość. Nie warto mierzyć satysfakcji liczbą zbliżeń. Warto natomiast budować związek oparty na komunikacji, obecności, uważności i wzajemnym szacunku dla swoich potrzeb, również seksualnych.
Nie pytaj więc: „Czy mamy wystarczająco dużo seksu?” – ale raczej: „Czy nasz seks nas zbliża?”

Chcesz popracować nad komunikacją intymną w relacji? Nauczyć się swobodnie i lekko mówić o swoich potrzebach oraz pragnieniach? Zapraszam na moje WARSZTATY (on-line i stacjonarnie). A także do wysłuchania odcinka podcastu Seksafera. Rozmowy o seksie, intymności i bliskości na SPOTIFY

Zdjęcie udostępnione dzięki Freepik.

 

Bibliografia:
Blanchflower, D.G. & Oswald, A.J. (2004). Money, sex and happiness: An empirical study. The Scandinavian Journal of Economics, 106(3), 393-415.
Muise, A., Schimmack, U., Impett, E. A. (2016). Sexual frequency predicts greater well-being, but only for people with high sexual desire. Social Psychological and Personality Science, 7(4), 295-302.
Loewenstein, G., Krishnamurti, T., Kopsic, J. (2015). Experiments in the field: The effects of increasing sexual frequency. Journal of Economic Behavior & Organization, 116, 1–14.
Meltzer, A. L., McNulty, J. K., et al. (2017). The frequency of sex communicates commitment to partners. Social Psychological and Personality Science, 8(3), 253-260.

Udostępnij: