Dobre życie seksualne polega na byciu obecnym. Ważne jest, aby nie oceniać swojego erotycznego „ja” ani doświadczenia erotycznego — zamiast tego praktykować czułą akceptację siebie i partnera/partnerki. Podczas seksu umysł może wchodzić w tryb „obserwatora”, z nastawieniem na cel lub samoświadomość. Kluczem jest zauważenie tego bez oceniania.
Przedstawiam 7 sposobów na przyjemniejszy seks w parze — o tym, jak pogłębić zdolność do czerpania przyjemności z własnej seksualności i erotyzmu.
Czym jest erotyzm?
Erotyzm to nie pornografia. Erotyzm to nie lista pozycji seksualnych. Erotyzm, jak pięknie pisze o tym Esther Perel jest „Eliksirem żywotności, ciekawości i spontaniczności, który sprawia, że czujemy się żywi”, także pięknie pisał o erotyzmie Pablo Neruda „Chcę czynić z tobą to, co wiosna czyni z wiśniami”. Erotyzm objawia się w zmysłach, w wyobraźni, w kreatywnym podejściu do seksualności, do uwodzenia, do randkowania, kiedy np. tworzysz playlistę dla ukochanej osoby, kiedy przygotowujesz jej ulubiony sernik baskijski, erotyzm to wiara w miłość, czułość, to nadzieja, na to, że możemy być blisko i intymnie z drugą osobą.
1. Nie oceniaj swojego erotycznego „ja” ani doświadczenia erotycznego.
Praktykuj czułą samoakceptację. Naucz się lubić swoje ciało dokładnie takim, jakie jest. To jedna z najważniejszych lekcji, wspominana przez niemal wszystkich uczestników badań przeprowadzonych przez neurobiolożkę i terapeutkę seksualną dr Nan Wise. Dzięku dobrej relacji ze swoim ciałem uczestnicy badań stawali się również ciekawi swojej seksualności i eksplorowali, co ich podnieca.
Naucz się obejmować swój unikalny erotyczny odcisk palca — cokolwiek to jest.
Poznaj różnicę między pożądaniem spontanicznym a responsywnym i zobacz, gdzie jesteś na tej skali. O tym pisze w swojej książce Emily Nagoski „Ona ma siłę”.
Pozwól sobie być dokładnie takim/taką, jakim/jaką jesteś w danym momencie. I pozwól, by ten moment był dokładnie taki, jaki jest. Jest to możliwe, dzięki praktykowaniu uważności, o czym jest cały artykuł na blogu „Mindfulness w seksie, to działa!”
2. Dostrój się
Skieruj uwagę do wewnątrz i uważnie słuchaj, czego chcesz i za czym tęskni twoje ciało.
Jakie masz fantazje?W jaki sposób lubisz być dotykany/a? Eksploruj wszystkie obszary ciała, które mogą dać ci przyjemność. Czy wiedzieliście, że 23% naszego ciała stanowią sfery erogenne i nie są one wyłącznie zlokalizowane w genitaliach, na piersiach i na pośladkach, ale w różnych miejscach. Bądź świadomy/a, co cię cieszy w różnych zmysłach — nie zapominaj o dźwiękach i smakach. Może chcesz być bardziej aktywny/a, gdy zwykle jesteś bardziej bierny/a?
A może bardziej receptywny/a, gdy zwykle inicjujesz?
Subtelne zmiany ról mogą odkryć nowe sposoby podniecenia.Skupienie na doznaniach jest kluczem do przyjemnego seksu. Jeśli umysł zaczyna uciekać w tryb „obserwatora” — koncentrować się na celu lub na sobie — po prostu to zauważ, bez osądu, i wróć do zmysłów.
3. Bądź cierpliwy/a — jeśli chodzi o podniecenie
Jeśli chcesz odbyć seks penetratywny, nie zaczynaj, dopóki ty i/lub partner nie jesteście wystarczająco pobudzeni a wasze ciała nie są gotowe. Używając skali od 1 do 5, to kiedy czujesz podniecenie minimum na 4, kiedy czujesz, że twoje ciało jest rozluźnione ,a Ty zaangażowany/z to jest dobry moment, aby rozpocząć penetrację (jeżeli właśnie tego teraz potrzebujesz, ale nie koncentruj się tylko na tym, że musi ona się odbyć). Ból w czasie seksu nierzadko wynika z tego, że się śpieszymy, nie czekamy, aż nasze ciało się rozluźni i odpowiednio rozbudzi, współpracujmy z nim i dajmy sobie czas. Pozwól, by seks rozwijał się bez pośpiechu i presji. To brzmi prosto, ale jest kluczowe dla doświadczania przyjemności. Zwolnij. Rozkoszuj się doznaniami.
Pozwól im narastać. Ciesz się podróżą bez skupiania się na celu.
4. Pozostań w kontakcie z partnerem/partnerką
Często najlepsze połączenie wykracza poza słowa. Róbcie to, co robią zakochani na początku — patrzcie sobie w oczy, trzymajcie się za ręce, całujcie bez oczekiwania, że ma to prowadzić do seksu- to bardzo intymne doświadczenia.
Spójrz partnerowi w oczy, oddychajcie razem, siedząc w ciszy. Zobacz osobę przed sobą, tę, w której się zakochałeś/aś. Otul partnera/partnerkę „na łyżeczkę”, przytul go/ją i zsynchronizujcie oddech, aby zsynchronizować układy nerwowe. To naprawdę działa. Naucz się wykorzystywać moc oddechu, obniżającą stres i wzmacniającą więź.
Jesteśmy jak kamertony — wchodzimy w „kardiologiczną synchronizację” z ukochaną osobą (a nawet ze zwierzętami), gdy się wyciszamy.
5. Podejmuj ryzyko i ośmiel się
Często wahamy się, by powiedzieć partnerowi/partnerce o tych aspektach siebie, których — jak myślimy — nie zaakceptuje. W obawie, że go/ją zranimy, zniesmaczymy, zszokujemy i gramy bezpiecznie. Jaki jest efekt? Nie dzielimy się swoimi prawdziwymi pragnieniami i potrzebami, robimy coś, co uważamy za odpowiedni seks, wchodzimy w role. Ale jest też ryzyko w tym, by nie ryzykować.
Jeśli nie odkrywamy trudniejszych obszarów z partnerem/partnerką, jeśli nie dotykamy zakamarków swojej erotyczności, zaczynamy się zamykać i wchodzimy w stagnację. A stagnacja bywa niszcząca dla relacji.Potencjał seksualny rozwija się, gdy wnosimy całą/całego siebie.
Ryzyko ujawnienia, jak te zmiany na nas wpływają — naszych myśli, lęków, uczuć, fantazji — często ożywia związek. Jak zacząć rozmawiać o swoich fantazjach? Dowiecie się z artykułu „Fantazje seksualne. Czym są marzenia erotyczne?”.
6. Pamiętaj, to przyjemność jest najważniejsza!
Pozwól, by seks miał większą rolę w twoim życiu.
Znajdź czas na seks.
Poszerz swoje wyobrażenie o tym, czym seks jest.
Dbaj o niego.
Eksploruj go.
To podróż bez końca.
Zarówno kobiety, jak i mężczyźni mają zdolność do odczuwania przyjemności seksualnej — i można ją zwiększać, nie koncentrując się wyłącznie na orgazmach, liczbie pozycji i stosunków.
Dążenie do „większego, lepszego, najlepszego” orgazmu utrudnia cieszenie się seksem, który rozwija nasz potencjał erotyczny. Bycie obecnym w odczuwanych doznaniach — zamiast skupiania się na tym, co chcemy „osiągnąć” — jest sposobem, w jaki rozkwita seksualna przyjemność.
Nastawienie na cel i wysiłek „za wszelką cenę”, zwłaszcza w sypialni, to jedna z głównych przyczyn problemów seksualnych. Seksualna przyjemność rozwija się wtedy, gdy jesteśmy obecni w swoich doznaniach, a nie skupieni na wynikach.
7. Zaakceptuj to, że seks się zmienia
To normalne, że jak i Ty, Twoje reakcje, zachowania, potrzeby seksualne będą się zmieniały przez całe Twoje życie. Inaczej seks smakuje na początku związku, a inaczej, kiedy jesteście rodzicami i na seks macie mniej czasu i siły. To, co blokuje pary przed przeżywaniem przyjemności i zaangażowanie w życie seksualne teraz, jest porównywanie swojego obecnego seksu do tego, który był kiedyś, do najlepszego okresu – nierzadko, kiedy mieliśmy więcej czasu, siły, postrzegaliśmy siebie jako bardziej atrakcyjnych oraz mniej obowiązków. Zamiast skupiać się na tym „Co nie działa”, skup się na tym „Co działa i co jest możliwe teraz”, pozytywne wspomnienia są o wiele lepszą zachętą do seksu, niż narzekanie i rozmowy o tym, co się nie udaje w łóżku.